|
|

|Strona Główna||||Dodaj do Ulubionych|
|Ksiega Gości||0||Dodaj do Księgi|
Jeden
Bez żadnych głupich wstępów. Fanfick o Shaman King. Aino jest szamanką i demonem w jednym. Miała lekko szpiczaste uszy i zielono-niebieskie oczy. Potrafiła zmienić nastrój przeciwnika . Potrafiła odczuwać nastroje innych, ból i zranienia, jeżeli są to osoby bliskie. Miała czarne z niebieskimi odcieniami włosy do bioder, bladą cerę i znamię na lewym biodrze, które zdradzało jej rasę. Duch Aino Samael : Samael był duchem. Jako człowiek także był szamanem. Miał władzę nad ludźmi, potrafił ich wprawić w stan odrętwienia, radości, smutku, depresji i złości. Miał ponad dwa metry wysokości, śniadą cerę i kruczoczarne włosy do ramion. Wyglądał jak młody Apollo, co pomagało mu w maskowaniu swoich prawdziwych umiejętności. Wzrokiem swych granatowych oczu hipnotyzował ludzi. O reszcie bohaterów nie będę pisała. Chyba każdy wie kto jest kim.
Siedziałam na zimnej ławce i patrzyłam przed siebie. Rozmyślałam o turnieju szamanów, który wygrał Yoh. Nie brałam w nim udziału, ponieważ walczyłam o życie swojej rodziny. Nie udało się, przez Hao. Zemszczę się jednak w kolejnym turnieju, który zacznie się niedługo. Jestem szamanką i demonem. Mam jednego ducha stróża: Samaela. Rozmyślania przerwał mi duch stróż. - Gdzie zamierzasz pójść Aino ? - Nie wiem. Muszę się dostać do Dobie Vilige. Muszę stworzyć własny zespół. Wszystko muszę ! - Gdzie chcesz znaleźć jakichś szamanów ? I to takich, którzy zaakceptują twoje pochodzenie i rasę. - Sądzę że to będzie niewykonalne.. – zakończyłam rozmowę. Wstałam i skierowałam się w stronę dworca. Pociągiem pojadę do Japonii. Jechałam pierwsze pół godziny, gdy zasnęłam. Śnił mi się dom. Wydawał się być przepełniony jednością mieszkających w nim ludzi. Nagle pojawiłam się wewnątrz. Ujrzałam duży salon, w którym było kilkoro ludzi, dziewczyn i chłopaków. Zwróciłam uwagę na jednego z nich. Miał nietypowe oczy, bardzo podobne do moich, fioletowe włosy, które opadały na oczy a z tyłu układały się w sterczący szpic. Chłopak nagle spojrzał na mnie i uśmiechną się, wyciągając dłoń w moją stronę. Obudziłam się. Samael spoglądając na mnie puknął się w czoło. - Już myślałem że spadniesz z siedzenia, tak bardzo chciałaś coś chwycić. Jak to dobrze że jesteśmy sami w przedziale… - Śniło mi się… aa z resztą mało istotne. Resztę drogi przejechaliśmy w milczeniu. ** - Yoooh ! – wrzasnęła na całe gardło Anna Kyoyama. Była godzina 22 Chłopak z przerażeniem na twarzy zbiegł ze schodów i stanął przed medium bojąc się powodu jej złości. - Tak Anno ? - Trening ? -Tak ? - TRENING ! - Jest sobota ! - Jest trening ! – zakończyła i trzepnęła go w głowę – biegiem na stację metra i z powrotem ! Zrezygnowany Yoh Asakura spuściwszy głowę wyszedł na zewnątrz i ruszył przed siebie. ** Moja podróż dobiegła końca. Siedziałam na peronie i rozmyślałam. Nie mam dokąd pójść, muszę wymyślić jakiś plan, znaleźć sobie mieszkanie i szamanów do drużyny. Samael krążył po mieście w poszukiwaniu jakiegoś noclegu, muszę na niego czekać. Uniosłam głowę i spostrzegłam, że ktoś biegnie w moją stronę… Głosuj (0)
Aino Hana 24/08/2011 22:47:23 [Powrót] Komentuj
|Linki|
|Ulubieni|
|Archiwum| 2011 Wrzesień Sierpień
|Odwiedzin| 2453
Powered by Mangaczka only in blog4u.pl
|
|